Podróż to stan umysłu

Kiedyś w autobusie relacji Kacze Buki – Cisowa SKM byłam świadkiem spotkania dwóch Pań. Jedna z nich, starsza pani z laską w ręku, siedziała już w autobusie, gdy ja wsiadałam dobrych kilkanaście przystanków wcześniej. Druga, w średnim wieku wsiadła w pośpiechu aby później również w pośpiechu wybiec. Panie musiały dość dobrze się znać, albo po prostu po sąsiedzku czasem się widywały. W każdym razie nawiązały dyskusję.

Pani w Średnim Wieku: O a Pani ska jedzie?
Starsza Pani: A z Kaczych Buków.

PwŚW: Ooooo. A ja nawet nie wiem gdzie to jest. W przychodni byłam i zaraz biegnę po zakupy, wie Pani jak to jest. I co Pani tam robiła, na tych Kaczych Bukach?

SP: Wie pani, ja to sobie tak jeżdżę czasem. Do Kaczych Buków i nie wysiadając z autobusu wracam. Teraz już kiedy z tą moją koleżanką się nie rozstaję (wskazała na laskę), to w taki sposób sobie spaceruję.

PwŚW: No tak pogoda na spacer za dobra to nie jest.

SP: (Rozmarzona) A jak jest lato to wtedy od nas z Cisowej jest autobus do Mechelinek.

PwŚW: A Mechelinki. To nad morzem? (patrząć juz gdzieś na zewnątrz)

SP: Tak, nad morzem. Jadę sobie autobusem, wysiadam idę na spacer i wracam kolejnym (uśmiecha się).

PwSW: Tak, człowiek by musiał kiedyś te inne części miasta też kiedyś zobaczyć. No nic, wysiadam Do widzenia.

Spotykam wielu ludzi, którzy mówią, że chcieli by kiedyś podróżować. Po dłuższej rozmowie okazuje się, że chcą oni raczej PODRÓŻOWAĆ. Że jak już to do długo i daleko. Jednak daleko to im jest do tej pani podróżującej autobusem, dla której każdy dzień jest podróżą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *